26 stycznia 2012
Czasem w nocy (noc jest fajniejsza, zdecydowanie) wspominam.
W myślach wracam do tego, co robiłem dziesięć lat temu.
Osiem lat, sześć lat temu.
Przypomina mi się Grześ w wielu kolorach.
Nie mogę się powstrzymać od uśmiechu (muszę dziwnie wyglądać,
gdy tak sam do siebie, w środku nocy się uśmiecham).
To co robiłem kiedyś, wiem tylko ja.
To taka moja mała tajemnica.
A tak wracając do rzeczywistości, może mi się uda.
Może w końcu zrealizuję te moje małe plany.
Nauka, zdrowie, progres.
Trzeba zadbać o siebie.
Komentuj (2)